Historia

Autor: pwd. Karina Walczyńska

Wszystko zaczęło się od tego, że 1 DSH „Knieja” zapragnęła młodej krwi w drużynie. Dowodził nią wtedy dh Włodzimierz Pawlicki (pseudonim Leon) i on był naszym pierwszym drużynowym. Ale powoli. Harcerze starsi zorganizowali nabór w SP 18, gdzie przyszło nas tak wielu, że nikt się tego nie spodziewał. I tu pojawiają się kolejne ważne nazwiska: Bartłomiej Jankowski, Radosław Lemański – zostali oni jednymi z nowych zastępowych. A oto zastępy jakie wypełniły 1 DSH „Knieja”: „Szare Lisy”, „Leśne Zmory”, „Pająki”, „Żbiki” i „Sokoły”. Ku miłemu zaskoczeniu, wszystkim nam młodym spodobało się harcowanie w „Kniei” i w niedługim czasie staliśmy się członkami ZHP. Wiek większości z nas absolutnie nie wskazywał na harcerstwo starsze, a ponieważ zaangażowanie w harcerską pracę rosło i coraz więcej osób spośród nas chciało pełnić bardziej ambitne funkcje, postanowiono zrzeszyć nas w drużynie harcerskiej, a nie jak dotychczas w drużynie starszej.

W 1989 roku powstała próbna drużyna harcerska przy 1 DSH „Knieja”. Początkowo nadzorował ją znany już dh Włodzimierz Pawlicki, mając pod sobą dwie „Knieje”. Latem odbył się nasz pierwszy obóz harcerski w Wysokiej k/Bogaczowa. Praca w młodej drużynie kwitła, powstawały nowe zastępy i mianowani byli nowi zastępowi, a wśród nich dh Karina Walczyńska.

13 marca 1990 roku zatwierdzona została działalność 1 DH „Knieja”, a wkrótce jej nowym drużynowym został dh Bartłomiej Jankowski (pseudonim Ojciec). Z miesiąca na miesiąc byliśmy coraz lepsi, wiele dobrego było słychać o naszej działalności. W szeregi „Kniei” przybywało coraz więcej braci (w „Kniei” schronienia szukało coraz więcej zwierza). Ludzie z „Kniei” stali się tak popularni, że pojawiło się przy niej kilka drużyn chcących z nią współpracować. I tak oto w kwietniu 1990 roku powstał szczep „Knieja”, którego szczepowym został dh Leon. Jedną z drużyn, która dołączyła do „Kniei” była 58 Drużyna Zuchowa „Knieja – Leśna Gromada”.

Wróćmy jednak do 1 DH „Knieja”. Drugi obóz odbył się również w Wysokiej, a przybocznym naszym był tam dh Radosław Lemański. Wysoką pokochaliśmy tak bardzo, że stała się ona naszą stałą bazą wypadową. Wkrótce było nas już tak wielu, że z samej 1 DH „Knieja” powstały kolejne dwie drużyny: 101 DH „Altair” (próbna) i 13 DH „Egalitarni”.

W 1991 roku, gdy odbywała się w kwietniu (oczywiście w Wysokiej) pierwsza rocznica szczepu „Knieja”, drużynę naszą reprezentował kolejny drużynowy – dh Radosław Lemański (pseudonim Rushdie). W skład szczepu wchodziły następujące drużyny:

  • 1 DSH „Knieja”
  • 1 DH „Knieja”
  • 13 DH „Egalitarni”
  • 74 WDH „Szkwał”
  • 58 GZ „Leśna Gromada”

Patronem naszego szczepu został św. Franciszek z Asyżu, a każdy oprócz szczepowej plakietki nosił na mundurze pozdrowienie brata Franciszka: „Pokój i Dobro!”. Obóz tego roku odbywał się w Czechyniu (woj. Pilskie) już we wrześniu rozpoczęliśmy pracę w nowym roku harcerskim. Przyboczną została dh Karina Walczyńska (pseudonim Perełka). Ponieważ kilka zastępów chłopięcych przeszło w szeregi „Egalitarnych”, postanowiliśmy zrobić nabór do 1 DH „Knieja”. Drużynę naszą tworzyły teraz zastępy: „Mrówki”, „Biedronki”, „Stepowe Wilki”, „Wrzos” i „Żbiki”. W grudniu 1991 roku podczas szczepowej wigilii do szczepu przyjęte zostały kolejne drużyny: 10 GZ „Wesołe Gumisie”, 6 DH „Koniczyna”, 101 DH „Altair” oraz 111 DH „Albatrosy”. Ten rok harcerski zakończyliśmy również obozem w Czechyniu i na nim byli już nasi obecni przyboczni: dh Grzegorz i dh Dominik. Pojawiła się tam wtedy rekordowa liczba uczestników (harcerzy z naszego szczepu).

Wrzesień 1992 roku zaowocował całkowitą zmianą systemu pracy drużyny. Zrezygnowaliśmy z zastępów, a ponieważ było nas około 25 osób, mogliśmy pozwolić sobie na cotygodniowe spotkania w gronie całej drużyny. W tym okresie bardzo podnieśliśmy poziom wiedzy harcerskiej, ustaliliśmy Małą Konstytucję drużyny. Bez zastępów pracowaliśmy kolejne parę lat, co roku jeżdżąc na obóz. I tak: Korczakowo (1993), Długie (1994), Strączno (1995). W 1994 roku braliśmy udział w V Festiwalu Piosenki Harcerskiej „Skrót” zajmując 1 miejsce i zdobywając nagrodę publiczności. Wtedy też po raz pierwszy pojechaliśmy na ferie do Sobótki i jesteśmy tam co roku. Marzec 1994 roku przyniósł także rozwiązanie szczepu „Knieja”. Drużyna pracowała coraz prężniej, zorganizowaliśmy m. in. Wielką Grę po Mieście dla dzieci z Zielonej Góry, akcję zarobkową (Harcerska Loteria Fantowa, akcja reklamowa). Rok harcerski 1994/1995 związany też był ze szkoleniem kadry zastępowych drużyny. Na obozie w Strącznie podjęliśmy decyzję wznowienia pracy w zastępach.

We Wrześniu 1995 roku w „Kniei” pojawiły się zastępy: „Kormorany”, „Szumiące Wierzby”, „Leśne Jastrzębie”, „Świetliki”, „Jaskółki” i „Sokoły”. Na obóz pojechaliśmy do Pogorzelicy (1996 rok) – pierwszy raz nad morzem. Wkrótce w drużynie pracowały już tylko dwa zastępy: „Szumiące Wierzby” i „Leśne Jastrzębie”. Choć było nas niewielu, wciąż doskonaliliśmy się w pracy harcerskiej, uczyliśmy się na własnych błędach, stworzyliśmy prawdziwie bratnią gromadę. Lato 1997 roku przyniosło wielką falę powodzi, dlatego obóz harcerski, który spędziliśmy na stanicy w Strudze, opierał się m. in. na służbie harcerskiej dzieciom – powodzianom, by czas ten nie był dla nich tak bardzo trudny i by wakacje przyniosły im choć odrobinę radości.

Początek roku harcerskiego 1997/1998 to kolejne zmiany w drużynie. Drużynową zostaje dh Karina Walczyńska, przybocznymi dh Dominik Król (pseudonim Królik) oraz dh Grzegorz Bazydło (pseudonim Apacz). Czas ten to przede wszystkim wytężona praca związana ze szkoleniem kadry zastępowych, podsumowana obozem harcerskim w nadmorskiej miejscowości Pobierowo. Wrzesień 1998 roku przyniósł 1 DH „Knieja” sprawnie działający (tuż obok Rady Drużyny) Zastęp Zastępowych. Nabór sprawił, że pojawiła się rekordowa ilość osób w drużynie, a co za tym idzie pracę rozpoczęły nowe zastępy: „Dzikie Róże”, „Skalne Kwiaty”, „Niedźwiedzie”, „Zielone Koniczynki”, „Rude Lisy”, „Kudłate Gąsienice”, „Szare Orlice”, „Niezapominajki”, „Śnieżne Łanie”, „Białe Wilki” oraz zastęp starszoharcerski „Sępy”. Trwa obecnie wytężona praca w drużynie, wciąż staramy się być coraz doskonalsi w wypełnianiu harcerskiej służby, mamy wielkie plany. To już dziewięć lat 1 DH „Knieja”…

Z harcerskim pozdrowieniem Czuwaj!
(dla potomnych spisała)
drużynowa Karina Walczyńska

Dodaj komentarz